nasz kursant NEPAL - dogue de bordeaux

 DOGUE DE BORDEAUX

 

Historia rasy

Dog de Bordeaux jest jedną z najstarszych ras francuskich, jest pierwotnym typem doga (obok mastifa angielskiego), od którego poprzez celową selekcję powstać mogły inne rasy dogowatych psów. Dog de bordeaux jest prawdopodobnie potomkiem psów nazywanych “alanami”, w szczególności od “alan vautre”, o którym Gaston Phoebus, hrabia de Foix pisał w XIV wieku w swej “Livre de Chasse”, że: “ma chwyt trzy razy mocniejszy od charta”. Były to psy nagonkowe używane do polowania na grubą zwierzynę: jelenia, dzika i niedźwiedzia.

Duże dogi jako psy pasterskie były trzymane także przez chłopów do obrony stada. La Fontaine w swojej bajce “Le marchand de Bassa” pisze: “Dog jest drogi, ponieważ dziennie zjada cały chleb, jest on jednak więcej wart niż trzy owczarki, które jedzą mniej, lecz boją się wilka”.

Uważa się także, że dog de bordeaux jest potomkiem doga akwitańskiego, gdyż w połowie XIX wieku te dawne dogi nie były praktycznie znane poza Akwitanią (prowincja Galii).

Sama nazwa “dog de bordeaux” wywodzi się z rejonu Francji - Bordeaux, gdzie psy te towarzyszyły rzeźnikom idącym za miasto kupować zwierzęta na ubój.

Swoje przetrwanie jako rasy dog ten zawdzięcza nie tylko zdolnościom łowieckim, ale także zamiłowaniu ludzi do walk psów z innymi zwierzętami: bykami, osłami, niedźwiedzimi, wilkami i psami, do których był wykorzystywany.

Rasa ta ucierpiała także bardzo podczas obydwu Wojen Światowych. Zwłaszcza po drugiej znalazła się ona o krok od wyginięcia, i dopiero lata sześćdziesiąte stały sie początkiem odbudowy rasy.

Przez długi okres czasu trwał spór, czy dog de bordeaux ma mieć maskę czy nie, a jeśli tak, to w jakim kolorze: czarną czy brązową. Maską nazywa się przeważnie ciemnej pigmentowane partie wokół kufy. Obecnie wzorzec rasy mówi o maści jednolitej w różnych odcieniach płowej, od kasztanowej do izabelowatej. Pożądana jest dobra pigmentacja. Dopuszczalne są ograniczone białe znaczenia na przedpiersiu i końcowych odcinkach kończyn. Wzorzec dopuszcza maskę: czarną z czarnym nosem, brązową (wcześniej nazywaną czerwoną) z nosem, powiekami i krawędziami warg brązowymi, oraz psy bez maski z sierścią płową (czerwoną) i nosem czerwonawym.

A jaki jest DOGUE DE BORDEAUX?

Dog de bordeaux to bardzo duży pies. Wysokość´ w kłębie dla samców: 60-68 cm i waga co najmniej 50 kg, dla suk: 58-66 cm i waga co najmniej 45 kg.

To typowy molos krótkogłowy, bardzo silny, o bardzo dobrze umięśnionym ciele, przysadzisty, krępy, atletyczny i imponujący, jego wygląd działa zdecydowanie odstraszająco. Raymond Triquet autor 2-tomowej pracy o tej rasie porównuje doga de bordeaux do bomby atomowej: służy on do zastraszania, a nie do używania.

To wielka “przylepa”, wspaniały pies rodzinny bardzo przywiązany do swoich bliskich. Delikatny w stosunku do dzieci, spokojny. Odznacza się wysokim progiem pobudliwości, co oznacza, że aby wywołać u niego jakąś reakcję, trzeba się mocno napracować. Dlatego też ciężko się go szkoli. Należy wykazać się wielką cierpliwością i unikać surowości.

Dog de bordeaux nie ma skłonności do kłusownictwa i nie lubi też dużo biegać. Jednak jako molos potrzebuje sporo przestrzeni życiowej.

Jako stróż nigdy nie atakuje pochopnie. Ma doskonałe wyczucie zagrożenia, co pozwala mu szybko podjąć decyzję, czy w pewnych sytuacjach należy interweniować, czy też dać sobie z tym spokój. U samców normą jest dominujący charakter.

Dogi te są bardzo wrażliwe na skrajne temperatury. Przy wysokich potrafią zemdleć, przy niskich trzęsą się z zimna. Niestety ich wadą jest bardzo obfity ślinotok. Większość właścicieli ma w kieszeni chusteczkę (wielkości poszewki na dużą poduszkę), którą regularnie wyciera pysk psa.

Dog de bordeaux jest niestety bardzo chorowitą rasą: stawy, serce, oczy, skóra. Kupując tego psa należy liczyć się z częstymi wizytami w gabinecie lekarza weterynarii.

 

mały CYRYL

CYRYL

CYRYL

CYRYL

CYRYL

HASZYSZ nad morzem

HASZYSZ nad morzem

pięcio miesieczny NEPAL

Na zdjęciach nasi kursanci: CYRYL (zdjęcia 1-5), HASZYSZ (zdjecie6-7) oraz NEPAL (zdjęcie 8).

Istnieje obecnie tendencja do nazywania molosami wszystkich psów o groźniejszym wyglądzie. Tak więc american staffordshire teriera, staffordshire bull teriera, czy bull teriera lekką ręką miesza się z klanem dużych i silnych, nazywając je molosami - co jest dużym błędem.

Jeśli odwołamy się do “Słownika encyklopedycznego terminów z dziedziny kynologii” - Raymond’a Triquet, nazwa “molos” określa nie tylko rodzaj psa, którego w starożytności używano do polowania i pilnowania stad, lecz także odnosi się do typu, który wykazuje podobieństwo do psów Molosów, ludu zamieszkującego niegdyś Epir (historyczna kraina w pn-zach Grecji). Terminu tego używa się więc w zastosowaniu do dużych psów, o masywnej głowie w kształcie sześcianu, krótkiej i mocnej kufie, raczej małych i zwisających uszach, grubych, przykrywających zęby wargach, masywnym tułowiu, grubej i luźnej skórze i silnym układzie kostnym.

Alicja Makowiec

Zobacz też artykuł o rasie Dogue de bordeaux, który ukazał się 09.02.2012r. w Gazecie Tczewskiej

 


HAUUU-WARD

e-mail

OPUBLIKOWANO  18.05.2000
UAKTUALNIONO  11.02.2012